W czym rodzić? Czy wygląd podczas porodu ma znaczenie?

w czym rodzić?

Wiem, że z punktu widzenia ogromnych zmian, które czekają przyszłe mamy po porodzie, problem naszego wyglądu w trakcie rodzenia i zaraz po może wydawać się zupełnie nieistotny. Mimo to, pytania o to w czym rodzić, powracają jak bumerang w przedporodowych rozmowach. Uważam, że wygląd ma duży wpływ na samopoczucie i to, że zaraz po porodzie możemy poczuć się choć trochę bardziej komfortowo i wygodnie ma znaczenie. Na szczęście nie jesteśmy już skazane tylko na wyciągnięte koszule w kotki, ani szpitalne białe worki, które odkrywają nie to co potrzeba. Poród to mimo wszystko wspaniałe i magiczne chwile i tak też się do nich przygotujmy.

Dlaczego wszyscy mówią do mnie mamo?

Rodziłam w koszuli z bazarku, nie była najgorsza, ale żebym specjalnie dobrze się w niej czuła to nie powiem. Koszmarne były za to koszule, które miałam na zmianę, żółta z misiem i seledynowa ze słonikiem. Czułam się w nich paskudnie, wstydziłam się siebie. Poród nie był dla mnie najprzyjemniejszym przeżyciem, a po narodzinach Antka poczułam, że moje dawne życie się skończyło, zaczęłam być mamą i czułam, że już tylko nią jestem, bo wszyscy wokoło wciąż się tak do mnie zwracali.

Z perspektywy czasu żałuję, że nie zadbałam o to, by czuć się komfortowo i kobieco w tych dniach. Jestem przekonana, że to poprawiłoby moje samopoczucie i dodało pewności siebie, z którą po narodzinach dziecka, większość z nas ma problem.

Ale do rzeczy:

Bardzo fajne zestawienie porodowych koszul stworzyła Pani Woźna

„Piękna sukienka do porodu” – koszula marki granatOVO okiem Ani Sodół

Kolejna recenzja koszul granatOVO, tym razem z portalu Siostra Ania

Sukienki porodowe Mamalaba na blogu Kiedy mama nie śpi

 

Oprócz tych, które znajdziecie w wpisach wyżej, fajną i tanią opcją są n.p. basic’owe sukienki z h&m jak n.p. ta

A Wy jak uważacie? Warto zwracać uwagę na to, w czym iść na porodówkę? Jeżeli macie jakąś ciekawą koszulowo-porodową historię do opowiedzenia, koniecznie dajcie znać w komentarzach :).

 

 

 

  • Właśnie jestem na etapie szukania jakieś ubioru na poród i tuż po porodzie. Koszule granatOVO są śliczne, ale niestety dosyć drogie. Ciężko znaleźć jakąś tanią, ale jednocześnie praktyczną i kobiecą opcję…

    • To prawda, myślę jednak, że ciąża jest tak długa, że spokojnie można odłożyć na jakąś fajną koszulę, w której będziemy się czuły komfortowo i kobieco po porodzie 😉

  • Dziękuję za podlinkowanie. :* Poza Mamalaba rozważałam też wspomniane granatOVO. Cieszę się, że przy drugim porodzie zdecydowałam się na sukienkę. 🙂

    • Ja w drugiej ciąży na pewno sprawię sobie jedną z wymienionych koszul 😉